6670 WŚ - Chapter 330
Chapter 330 - " Mam Prawo Uronić Łzy "
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Soundtrack - https://www.youtube.com/watch?v=w6sqbJn3G18&list=PL005BEEEE0438BD9B&index=183 )
(Planeta Demonów - Laboratorium Ryujiego)
Ashiro : Aaaaaaa !!!
Rendi : Nie jęcz tak ! dałeś się zmasakrować, to teraz musisz cierpieć
(Ashiro jest przypięty do łóżka, obok niego stoi Vendiro i wypowiada jakieś zaklęcia)
Rendi : Jesteś pewien, że mu pomożesz?
Vendiro : Oczywiście
Rendi : Widzisz Ashiro? sprowadziłem tu dla ciebie najlepszego magika wśród demonów, powinieneś być mi wdzięczny
Ryuji : Vendiro jest chyba drugim najlepszym cudotwórcą we wszechświecie zaraz po Bogu Życzeń
Vendiro : Bez przesady, po prostu jestem dobry, znam kilka ciekawych zaklęć i tyle
Ashiro : Aaaaaa !!!
(Ashirowi zrastają się nogi w bardzo wolnym tempie)
Vendiro : Wiem, że to boli... ale musi boleć, przykro mi
Ashiro : Pieprzony Treydin !!!
Rendi : Jesteś pewien, że zginął ?
Ashiro : Nie mam co do tego żadnych wątpliwości... osobiście przebijałem mu ciało swoim mieczem, gość nie mógł się nawet ruszyć a ja ostatni uciekłem przez portal z tamtej planety
Rendi : Wyśmienicie
Etiona : To stawia nas w bardzo pozytywnej sytuacji, prawda ?
Rendi : Tak i nie...
Etiona : To znaczy ?
Rendi : Teraz Qurell będzie bardziej ostrożniejsze, nie wpuszczą tam byle kogo a my nie damy rady im ściągnąć tych barier z zewnątrz...
Etiona : Mhm...
Rendi : Poza tym jego Veling zapewne trafił do jego córki, która i tak znajduje się na Qurell, nie ma szans, by zwykły demon się tam teraz dostał...
Etiona : a ta pozytywna strona ?
Rendi : Ci wojownicy nie mają swojego lidera, Treydin działał niesamowicie pod względem taktyki i zagrywek, nie znajdą drugiego takiego lidera, więc ich ostrożność zmaleje co da nam przewagę, będziemy ich teraz szybciej mordować, ponieważ będą ryzykowali na różnych misjach, do których my będziemy lepiej przygotowani
Etiona : Przewidzisz ich ruchy i zrobisz zasadzkę na wojowników, którzy będą mieli jakąś misję ?
Rendi : Zgadza się, bez Treydina będzie to o wiele prostsze... a jeśli już Aylonowi uda się dostać na Qurell, co bez Treydina również może wydawać się łatwe... wówczas nastanie Era Demonów...
Etiona : Czyli Treydin wykopał grób nie tylko sobie, ale całej swojej planecie ?
Rendi : Tak, bez niego jestem wstanie przewidzieć każdy ich ruch bez najmniejszego problemu, a moja współpraca z bratem odniesie 100% sukces
Etiona : W końcu...
Rendi : Trzeba ci będzie znaleźć nowego partnera, Ashiro...
Ashiro : Tss
Rendi : Jakby nie patrzeć, wciąż jesteś jednym z elitarnych demonów, jednakże najsilniejszego duetu już nie tworzysz, skoro Minero nie żyje
Ashiro : Kto teraz nas przebił ?
Rendi : Wygląda na to, że Synteko i Saigor
Ashiro : Śmieszne...
Rendi : Przykro mi, ale to już jest oficjalna informacja, bardzo szybko wszechświat dowiedział się o tym, że Minero nie żyje...
Ashiro : Pieprzone Qurell... jak tylko będę miał okazję, zniszczę ich wszystkich !
Rendi : Cieszy mnie twój entuzjazm
Ashiro : W takim razie daj mi Seiyona do duetu
Seiyon : Z całym szacunkiem, lecz ja działam sam
Ashiro : Mhm...
Rendi : Wychodzi więc na to, że sam będziesz musiał sobie kogoś znaleźć
(*Ashiro : Minero... dlaczego zginąłeś ?!)
(Soundtrack - https://www.youtube.com/watch?v=U21MgQMLsKY&index=179&list=PL005BEEEE0438BD9B )
(Ashiro uronił łzy)
Etiona : Hmm ?
Rendi : Ty płaczesz?
Ashiro : Mam chyba prawo uronić łzy, prawda ?!
Ryuji : Tss...
Ashiro : Znałem Minero 7 lat... nigdy się mnie nie bał, choć znał moją rangę... wiedział jaki jestem i inni w piekle mówili mu, by trzymać się ode mnie z daleka, a on mimo wszystko przyszedł do mnie...
Rendi : Hmm ?
Ashiro : W ogóle nie słuchał, chciał ze mną porozmawiać, później opowiadał mi o swoich zdolnościach i spytał, czy nie chciałbym z nim stworzyć duetu... było to dla mnie głupie, bo też działałem sam, lecz z biegiem czasu zauważyłem, że to się nam udaje... podbiliśmy cały wszechświat jako najsilniejszy duet...
Ryuji : Ale jesteś demonem... a się rozczulasz...
Ashiro : Denerwował mnie tylko jego charakter, ciągle chciał się bawić, drwił z wrogów i teraz wiem, że chciał zmienić to również we mnie, ponieważ ja zawsze mordowałem szybko a on spokojnie przeciągał walkę... chciał mnie tego nauczyć, trochę zmienić... stał się moim najlepszym przyjacielem, który mnie zrozumiał, zaakceptował i próbował zmienić... więc po tylu latach wspólnego trenowania i podróżowania, mam prawo uronić kilka łez, prawda ?
Ryuji : Co za głupota...
Rendi : Masz prawo uronić łzy, mimo iż jesteś demonem, to rozumiem cię doskonale... jednakże jak mówiłem, jeśli chcesz jakiś duet, musisz znaleźć sobie kogoś nowego, lub znów działać sam jak dawniej
Ashiro Rozumiem...
Vendiro : Zaraz skończę...
Ashiro : Dzięki...
(Ashirowi zrosły się nogi jak i jego ręka)
Vendiro : Twoje ciało powróciło do pierwotnej formy
Ashiro : Wielkie dzięki
Etiona : Gratuluję pomyślnej misji, nie tylko udało wam się zniszczyć Planetę Obsydius znaną jako "Qurell 2" ale również zabiliście Treydina... to ogromny sukces
Seiyon : Dziękujemy
Stilon : Mhm...
Ashiro : Ta...
Vendiro : Lepiej będzie jak nie będziesz się ruszał przez dwa dni, twoje części ciała się zrosły, ale kości muszą się również zregenerować z resztą ciała, poza tym twoja magia również ucierpiała, po prostu leż tu i odpoczywaj
Ashiro : Zrozumiałem...
(Wszyscy poza jedną osobą wyszli z laboratorium)
Ashiro : Hmm ?
Malendi : Ashiro...
Ashiro : Słucham
Malendi : Mógłbyś mi opowiedzieć więcej, jak się poznałeś z Minero ?
Ashiro : Po co ?
Malendi : Widzę, że cierpisz w środku, twoje serce nie potrafi tego zaakceptować, a ja chciałabym poznać więcej szczegółów
Ashiro : Mogę ci coś opowiedzieć
Malendi : Dobrze...
(Malendi siada na krześle przy łóżku Ashiro)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Następny Chapter 331 - " Ashiro i Minero "
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Soundtrack - https://www.youtube.com/watch?v=w6sqbJn3G18&list=PL005BEEEE0438BD9B&index=183 )
(Planeta Demonów - Laboratorium Ryujiego)
Ashiro : Aaaaaaa !!!
Rendi : Nie jęcz tak ! dałeś się zmasakrować, to teraz musisz cierpieć
(Ashiro jest przypięty do łóżka, obok niego stoi Vendiro i wypowiada jakieś zaklęcia)
Rendi : Jesteś pewien, że mu pomożesz?
Vendiro : Oczywiście
Rendi : Widzisz Ashiro? sprowadziłem tu dla ciebie najlepszego magika wśród demonów, powinieneś być mi wdzięczny
Ryuji : Vendiro jest chyba drugim najlepszym cudotwórcą we wszechświecie zaraz po Bogu Życzeń
Vendiro : Bez przesady, po prostu jestem dobry, znam kilka ciekawych zaklęć i tyle
Ashiro : Aaaaaa !!!
(Ashirowi zrastają się nogi w bardzo wolnym tempie)
Vendiro : Wiem, że to boli... ale musi boleć, przykro mi
Ashiro : Pieprzony Treydin !!!
Rendi : Jesteś pewien, że zginął ?
Ashiro : Nie mam co do tego żadnych wątpliwości... osobiście przebijałem mu ciało swoim mieczem, gość nie mógł się nawet ruszyć a ja ostatni uciekłem przez portal z tamtej planety
Rendi : Wyśmienicie
Etiona : To stawia nas w bardzo pozytywnej sytuacji, prawda ?
Rendi : Tak i nie...
Etiona : To znaczy ?
Rendi : Teraz Qurell będzie bardziej ostrożniejsze, nie wpuszczą tam byle kogo a my nie damy rady im ściągnąć tych barier z zewnątrz...
Etiona : Mhm...
Rendi : Poza tym jego Veling zapewne trafił do jego córki, która i tak znajduje się na Qurell, nie ma szans, by zwykły demon się tam teraz dostał...
Etiona : a ta pozytywna strona ?
Rendi : Ci wojownicy nie mają swojego lidera, Treydin działał niesamowicie pod względem taktyki i zagrywek, nie znajdą drugiego takiego lidera, więc ich ostrożność zmaleje co da nam przewagę, będziemy ich teraz szybciej mordować, ponieważ będą ryzykowali na różnych misjach, do których my będziemy lepiej przygotowani
Etiona : Przewidzisz ich ruchy i zrobisz zasadzkę na wojowników, którzy będą mieli jakąś misję ?
Rendi : Zgadza się, bez Treydina będzie to o wiele prostsze... a jeśli już Aylonowi uda się dostać na Qurell, co bez Treydina również może wydawać się łatwe... wówczas nastanie Era Demonów...
Etiona : Czyli Treydin wykopał grób nie tylko sobie, ale całej swojej planecie ?
Rendi : Tak, bez niego jestem wstanie przewidzieć każdy ich ruch bez najmniejszego problemu, a moja współpraca z bratem odniesie 100% sukces
Etiona : W końcu...
Rendi : Trzeba ci będzie znaleźć nowego partnera, Ashiro...
Ashiro : Tss
Rendi : Jakby nie patrzeć, wciąż jesteś jednym z elitarnych demonów, jednakże najsilniejszego duetu już nie tworzysz, skoro Minero nie żyje
Ashiro : Kto teraz nas przebił ?
Rendi : Wygląda na to, że Synteko i Saigor
Ashiro : Śmieszne...
Rendi : Przykro mi, ale to już jest oficjalna informacja, bardzo szybko wszechświat dowiedział się o tym, że Minero nie żyje...
Ashiro : Pieprzone Qurell... jak tylko będę miał okazję, zniszczę ich wszystkich !
Rendi : Cieszy mnie twój entuzjazm
Ashiro : W takim razie daj mi Seiyona do duetu
Seiyon : Z całym szacunkiem, lecz ja działam sam
Ashiro : Mhm...
Rendi : Wychodzi więc na to, że sam będziesz musiał sobie kogoś znaleźć
(*Ashiro : Minero... dlaczego zginąłeś ?!)
(Soundtrack - https://www.youtube.com/watch?v=U21MgQMLsKY&index=179&list=PL005BEEEE0438BD9B )
(Ashiro uronił łzy)
Etiona : Hmm ?
Rendi : Ty płaczesz?
Ashiro : Mam chyba prawo uronić łzy, prawda ?!
Ryuji : Tss...
Ashiro : Znałem Minero 7 lat... nigdy się mnie nie bał, choć znał moją rangę... wiedział jaki jestem i inni w piekle mówili mu, by trzymać się ode mnie z daleka, a on mimo wszystko przyszedł do mnie...
Rendi : Hmm ?
Ashiro : W ogóle nie słuchał, chciał ze mną porozmawiać, później opowiadał mi o swoich zdolnościach i spytał, czy nie chciałbym z nim stworzyć duetu... było to dla mnie głupie, bo też działałem sam, lecz z biegiem czasu zauważyłem, że to się nam udaje... podbiliśmy cały wszechświat jako najsilniejszy duet...
Ryuji : Ale jesteś demonem... a się rozczulasz...
Ashiro : Denerwował mnie tylko jego charakter, ciągle chciał się bawić, drwił z wrogów i teraz wiem, że chciał zmienić to również we mnie, ponieważ ja zawsze mordowałem szybko a on spokojnie przeciągał walkę... chciał mnie tego nauczyć, trochę zmienić... stał się moim najlepszym przyjacielem, który mnie zrozumiał, zaakceptował i próbował zmienić... więc po tylu latach wspólnego trenowania i podróżowania, mam prawo uronić kilka łez, prawda ?
Ryuji : Co za głupota...
Rendi : Masz prawo uronić łzy, mimo iż jesteś demonem, to rozumiem cię doskonale... jednakże jak mówiłem, jeśli chcesz jakiś duet, musisz znaleźć sobie kogoś nowego, lub znów działać sam jak dawniej
Ashiro Rozumiem...
Vendiro : Zaraz skończę...
Ashiro : Dzięki...
(Ashirowi zrosły się nogi jak i jego ręka)
Vendiro : Twoje ciało powróciło do pierwotnej formy
Ashiro : Wielkie dzięki
Etiona : Gratuluję pomyślnej misji, nie tylko udało wam się zniszczyć Planetę Obsydius znaną jako "Qurell 2" ale również zabiliście Treydina... to ogromny sukces
Seiyon : Dziękujemy
Stilon : Mhm...
Ashiro : Ta...
Vendiro : Lepiej będzie jak nie będziesz się ruszał przez dwa dni, twoje części ciała się zrosły, ale kości muszą się również zregenerować z resztą ciała, poza tym twoja magia również ucierpiała, po prostu leż tu i odpoczywaj
Ashiro : Zrozumiałem...
(Wszyscy poza jedną osobą wyszli z laboratorium)
Ashiro : Hmm ?
Malendi : Ashiro...
Ashiro : Słucham
Malendi : Mógłbyś mi opowiedzieć więcej, jak się poznałeś z Minero ?
Ashiro : Po co ?
Malendi : Widzę, że cierpisz w środku, twoje serce nie potrafi tego zaakceptować, a ja chciałabym poznać więcej szczegółów
Ashiro : Mogę ci coś opowiedzieć
Malendi : Dobrze...
(Malendi siada na krześle przy łóżku Ashiro)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Następny Chapter 331 - " Ashiro i Minero "
Komentarze
Prześlij komentarz