6670 WŚ - Chapter 918
Chapter 918 - " Miejsce Siódme "
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Urika : Khh
(Jedno z trzech białych piór unoszących się w powietrzu
zmieniło się w Hidiona, który wraz z aktywowanymi oczami Aizukarasu, strzelił
trzy razy pomarańczowymi łańcuchami, które zdezaktywowały duchy Uriki, dla
ninji ruch Hidiona był zbyt szybki, nie dostrzegła łańcuchów a szybki
pomarańczowy błysk)
Urika : Co jest ?!
(Hidion chwyta drugie białe pióro i teleportuje się do
Uriki, wkładając jej pod bluzkę białe pióro, które zdezaktywowało jej moc
Vichyo)
Urika : Co jest grane ?!
Hidion : Nie ukrywam, może i jesteś silna, jednakże
powiedzmy sobie szczerze... przeciwko mojej mocy, strażnika Złotego Miecza,
twoja moc jest bezradna i bezużyteczna, nie ważne jak wielka by była...
Urika : Khh
(Hidion chwyta trzecie białe pióro i przeplata między
palcami uśmiechając się mrocznie do ninji)
Urika : Mhm...
Hidion : Bo widzisz, jedyną osobą, która mogłaby mnie teraz
pokonać, jest Mavier Akses, również strażnik Złotego Miecza, ma prawo walczyć
ze mną, nawet mnie zabić... jednakże nie jesteśmy tak bezmyślnymi strażnikami,
którzy się pozabijają i dadzą wybrańcom bez problemu zdobyć Złoty Miecz,
dlatego najprawdopodobniej do naszych walk nie dojdzie... za to tacy wojownicy
czy wojowniczki lub ninja, nie mają ze mną żadnych szans...
Urika : Niech to...
(*Urika : Ma rację... próbowałam coś zdziałać, lecz on nawet
nie aktywował 1/5 swojej prawdziwej mocy, niech to...)
Hidion : Żegnaj, Uriko Tengaku !
(Hidion spalił w swojej dłoni pióro, które trzymał, w tym
samym czasie ciało Uriki zaczęło się palić od środka)
Urika : Aaaaaaaaaa !!!
(*Urika : To drugie pióro, które włożył mi pod bluzkę...
przedostało się do mojego ciała ?! zostało aktywowane tak samo, jak trzecie,
które spalił... co to za chora technika ?!)
Urika : Aaaaaaaaa !!!
Hidion : Dla twojej świadomości, mogłem cię dobić byle jaką
techniką za pomocą pióra...
(Urika pada na ziemię i umiera)
Hidion : Hmm ?
(Hidion teleportuje się do zmarłej Aliyi)
Hidion : Więc jednak...
(Hidion wyciąga z ciała Aliyi białe pióro, które wchłania do
swojego ciała)
(*Hidion : Xemen...)
(*Xemen : Hidion, demony walczą z wojownikami Ashtora,
jednakże musisz pomóc tym naszym, rozwal masowo te demony i kieruj się z oddziałami
na zamek, by zmusić Ricona do wyjścia)
(*Hidion : A co zrobić, jeśli wyjdzie do mnie Katatsu lub
Mavier ?)
(*Xemen : Jest środek wojny, więc nie trzymamy się żadnych
zasad, poza pieczęcią, która może nas automatycznie przerzucić do Komnaty, więc
jeśli naprawdę walczysz dla Ashtora, to musisz ich zlikwidować)
(*Hidion : Tak jest !)
(Hidion teleportuje się na front wojny)
Sentira : Hmm ?
Xemen : Przyznaję, spodziewałem się takiej mocy po tobie...
Sentira : Nic właściwie jeszcze nie pokazałam
Xemen : Ja również
Sentira : Hmm ?
Xemen : Wiele się uczyłem o Księżycu, śledziłem ruchy Siquyi
Tengaku od tysięcy lat, znam wszystkie jej techniki i zastosowania, czuję, że
mógłbym nawet więcej wprowadzić ulepszeń, co prawda nie mam może mocy Ninja,
aczkolwiek moc lodowa to moja specjalność jako Strażnika Złotego Miecza, więc
sama rozumiesz, że jedyne co mnie różni od Siquyi to brak posiadania Ninyoroi
Sentira : Heh
Xemen : Co nie znaczy, że nie mam z tobą szans, moja moc
dorównuje Mavierowi, więc od Siquyi również jestem silniejszy, jestem jednym z
niewielu żywych wybrańców do zdobycia pełnej mocy Księżyca, dlatego od tysięcy
lat przygotowywałem się do walki z tobą, dlatego nie zamierzam jej przegrać !
Sentira : Mhm ?!
(*Sentira : Według ruchów Davira, Szlachetni Strażnicy jako
broń ostateczna tego wymiaru, miała być pierwotnie najpotężniejszą ze
wszystkich wojowników, jednak Davir wymieszał strażników na lepszych i gorszych
w każdym miejscu, jako szlachetnych, jako obrońców Złotego Miecza i wybrańców
do zdobycia Księżyca...)
(*Sentira : Wśród prawdziwej grozy Szlachetnych Strażników,
z pewnością na pierwszym miejscu jest
Chirgan, później Cenn i Tegor, następnie ja, Dejron, Mavier, Xemen, Hidion,
Katatsu, Shisura... taka dziesiątka miała być Szlachetnymi Strażnikami według
pierwszej wersji, lecz Davir nie chciał, by Saisho poznało od razu wszystkich najpotężnijeszych,
bo przeciwnik od razu by się na nich skupił lub ich omijał...)
(*Sentira : Xemen jest na siódmym miejscu... na ja czwartym,
lecz on naprawdę ma szansę wygrać, chociaż to mało prawdopodobne, ale jeżeli
ktokolwiek miałby mnie pokonać, to jedynie ktoś nade mną, lub któryś z trzech
ostatecznych Bogów wymiaru Saisho... Jeśli tylko pomyślę o Segakim to aż mnie
ciary przechodzą... prawdziwe monstrum... jednakże, takie było założenie według
Davira, które mi powiedział zanim odszedł... dał mi również listę wybrańców,
którzy mogliby zająć moje miejsce, radził, bym nigdy, przenigdy nie oddawała listy
komukolwiek... Xemen jednak nie jest w pozycji aż tak daleko za mną... ma
szanse, nikłą, ale ma...)
Sentira : Piękne słowa, ale czy na pewno będziesz wstanie
mnie pokonać ?
Xemen : Hmm ?
Sentira : Ty może i się wzmocniłeś, może i masz
prawdopodobnie połowę mocy księżyca i możesz mi zagrozić, jednakże ja jestem
tutaj od zawsze i na zawsze... nie mogę opuścić tego miejsca, taka jest nałożona
na mnie pieczęć Davira, a to oznacza, że perfekcyjnie mogę kontrolować
wszystko, co się tutaj dzieje !
Xemen : Skontroluj zatem to !
Sentira : Hmm ?!
(Xemen wystrzelił lodowce w stronę Sentiry)
Sentira : Nie bądź śmieszny !
(Oczy Sentiry zaczęły świecić się na czerwono, przed nią
pojawiły się dwa czerwone portale, które wchłonęły lodowce)
Xemen : Khh
Sentira : Pokażę ci prawdziwe demoniczne piekło !
Xemen : Dawaj !
Sentira : Kha !
(Sentirze wydłużyły się jej długie czarne paznokcie, które
wyglądały jak twarde szpony, i leciała w stronę Xemena)
Xemen : Khh
(Xemena dookoła ciała osłaniały lodowce, które wydłużały się
i owijały go wychodząc z pleców, jednakże szpony Sentiry przecięły lodowce)
(*Xemen : Co takiego ?!)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Następny Chapter 919 - " Sentira vs Xemen "
Komentarze
Prześlij komentarz