6670 WŚ - Chapter 294
Chapter 294 - " Kocham Cię "
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Planeta Qurell - Szpital)
Isarin : Jak się masz ?
Indey : Jakoś żyję...
(Isarin usiadł przy Indeyu, który leżał w łóżku)
Isarin : Mocno oberwałeś, co ?
Indey : Niestety
Isarin : Naprawdę jesteś wyjątkowym wojownikiem
Indey : Dziękuję, ale również muszę ci coś powiedzieć
Isarin : Tak ?
Indey : Nie wiedziałem, że jesteś aż tak silny, to przywołanie i ta moc, gdy ratowałeś swoich przyjaciół w walce z Setovem i Xenovem
Isarin : Staram się nie używać tej mocy, tak zawsze mówił Treydin, by pełną moc aktywować tylko w ostateczności
Indey : Już postanowiłem
Isarin : Hmm ?
Indey : Zostaniesz czternastym wybrańcem
Isarin : O czym ty mówisz ?
Indey : W końcu cię odnalazłem, przez te wszystkie lata...
Isarin : Dobrze się czujesz ?
Indey : Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie, przyjacielu
Isarin : No dobrze, jak uważasz...
Indey : Jest jeszcze coś
Isarin : Tak ?
Indey : Jak już wyzdrowieję, pójdziesz ze mną do Świata Zmarłych, dobrze ?
Isarin : Po co ?
Indey : Mamy Naokiego, trzeba dowiedzieć się, co robić dalej, poza tym muszę o coś zapytać Ashtora
Isarin : No dobrze, pójdę z tobą
Indey : Dziękuję
Isarin : Mhm...
Indey : Chciałbym się teraz przespać
Isarin : Nie ma sprawy, odpoczywaj przyjacielu
(Isarin wychodzi z pokoju i na korytarzu widzi Nomirę)
Isarin : Nomira...
Nomira : Cześć, Isarin
Isarin : Ostatnim razem powiedziałaś mi jasno, że nie chcesz mnie widzieć...
(Soundtrack - https://www.youtube.com/watch?v=O8y4x-WTS7s )
(FRAGMENT)
Isarin : Witaj
Nomira : Czego chcesz ?
Isarin : Wróciłem
Nomira : To dobrze
(Nomira próbowała zamknąć drzwi, lecz Isarin chwycił za nie)
Nomira : Nie chce z tobą rozmawiać
Isarin : Wróciłem żywy, dotrzymałem obietnicy
Nomira : Isarin, nie obchodzi mnie to
Isarin : Ale...
Nomira : Nie rozumiesz ? nie potrafię tak żyć
Isarin : Jak ?
Nomira : W ciągłym strachu
Isarin : Nomira...
Nomira : Nasza rozmowa zakończyła się poprzednim razem
Isarin : Ale ja właśnie w tej sprawie, obiecałem ci, że ich odbijemy
Nomira : Hmm ?
Isarin : Przecież od tygodnia twój ojciec jest już tutaj, odbiliśmy ich, wróciliśmy żywi
Nomira : Wiem, byłam u niego w szpitalu
Isarin : Dotrzymałem danej ci obietnicy
Nomira : Co z tego
Isarin : Hmm ?
Nomira : Pójdziesz na kolejną misję i zginiesz
Isarin : Dlaczego tak mówisz ?
Nomira : Wojna to nie jest czas na miłość, nie chcę żyć w strachu, że już nie wrócisz, że zginiesz i więcej się nie zobaczymy
Isarin : Ale to nie znaczy, że musimy od razu nasze uczucie pogrzebać
Nomira : Isarin, fajny z ciebie chłopak, spędziliśmy razem dużo czasu i było przyjemnie, kolacja, potem u ciebie, ale nie chcę się w to mieszać, nie chcę się więcej obawiać, że kogoś bliskiego stracę
Isarin : Mhm...
Nomira : Skoro to w końcu zrozumiałeś, to idź już
Isarin : Na pewno tego chcesz ?
(Nomira przez dłuższą chwilę nie odpowiadała)
Nomira : Wiadomo coś o mojej matce ?
Isarin : Na Qurell jej nie ma...
Nomira : Rozumiem
Isarin : Ale zadałem ci pytanie
Nomira : Lepiej będzie jak już pójdziesz...
Isarin : Jak sobie życzysz...
(Nomira zamyka drzwi)
(KONIEC FRAGMENTU 187 Rozdziału)
Isarin : Dałaś mi jasno do zrozumienia, że nie chcesz ze mną rozmawiać, dlatego też idę stąd
Nomira : Zaczekaj !
Isarin : Hmm ?
Nomira : Ja...Chcę z tobą porozmawiać
Isarin : O czym ?
Nomira : Możesz mi nie wierzyć, możesz stąd nawet iść, możesz mnie nienawidzisz, ale...
Isarin : Nomira...
Nomira : Kocham cię !
Isarin : C-Co ?!
Nomira : Kocham cię, Isarin ! Jestem pewna swoich uczuć
Isarin : Mhm...
Nomira : Nie potrafię bez ciebie żyć
Isarin : Nomira... O czym ty mówisz ?!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Następny Chapter 295 - " Jesteś Dla Mnie Wszystkim "
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Planeta Qurell - Szpital)
Isarin : Jak się masz ?
Indey : Jakoś żyję...
(Isarin usiadł przy Indeyu, który leżał w łóżku)
Isarin : Mocno oberwałeś, co ?
Indey : Niestety
Isarin : Naprawdę jesteś wyjątkowym wojownikiem
Indey : Dziękuję, ale również muszę ci coś powiedzieć
Isarin : Tak ?
Indey : Nie wiedziałem, że jesteś aż tak silny, to przywołanie i ta moc, gdy ratowałeś swoich przyjaciół w walce z Setovem i Xenovem
Isarin : Staram się nie używać tej mocy, tak zawsze mówił Treydin, by pełną moc aktywować tylko w ostateczności
Indey : Już postanowiłem
Isarin : Hmm ?
Indey : Zostaniesz czternastym wybrańcem
Isarin : O czym ty mówisz ?
Indey : W końcu cię odnalazłem, przez te wszystkie lata...
Isarin : Dobrze się czujesz ?
Indey : Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie, przyjacielu
Isarin : No dobrze, jak uważasz...
Indey : Jest jeszcze coś
Isarin : Tak ?
Indey : Jak już wyzdrowieję, pójdziesz ze mną do Świata Zmarłych, dobrze ?
Isarin : Po co ?
Indey : Mamy Naokiego, trzeba dowiedzieć się, co robić dalej, poza tym muszę o coś zapytać Ashtora
Isarin : No dobrze, pójdę z tobą
Indey : Dziękuję
Isarin : Mhm...
Indey : Chciałbym się teraz przespać
Isarin : Nie ma sprawy, odpoczywaj przyjacielu
(Isarin wychodzi z pokoju i na korytarzu widzi Nomirę)
Isarin : Nomira...
Nomira : Cześć, Isarin
Isarin : Ostatnim razem powiedziałaś mi jasno, że nie chcesz mnie widzieć...
(Soundtrack - https://www.youtube.com/watch?v=O8y4x-WTS7s )
(FRAGMENT)
Isarin : Witaj
Nomira : Czego chcesz ?
Isarin : Wróciłem
Nomira : To dobrze
(Nomira próbowała zamknąć drzwi, lecz Isarin chwycił za nie)
Nomira : Nie chce z tobą rozmawiać
Isarin : Wróciłem żywy, dotrzymałem obietnicy
Nomira : Isarin, nie obchodzi mnie to
Isarin : Ale...
Nomira : Nie rozumiesz ? nie potrafię tak żyć
Isarin : Jak ?
Nomira : W ciągłym strachu
Isarin : Nomira...
Nomira : Nasza rozmowa zakończyła się poprzednim razem
Isarin : Ale ja właśnie w tej sprawie, obiecałem ci, że ich odbijemy
Nomira : Hmm ?
Isarin : Przecież od tygodnia twój ojciec jest już tutaj, odbiliśmy ich, wróciliśmy żywi
Nomira : Wiem, byłam u niego w szpitalu
Isarin : Dotrzymałem danej ci obietnicy
Nomira : Co z tego
Isarin : Hmm ?
Nomira : Pójdziesz na kolejną misję i zginiesz
Isarin : Dlaczego tak mówisz ?
Nomira : Wojna to nie jest czas na miłość, nie chcę żyć w strachu, że już nie wrócisz, że zginiesz i więcej się nie zobaczymy
Isarin : Ale to nie znaczy, że musimy od razu nasze uczucie pogrzebać
Nomira : Isarin, fajny z ciebie chłopak, spędziliśmy razem dużo czasu i było przyjemnie, kolacja, potem u ciebie, ale nie chcę się w to mieszać, nie chcę się więcej obawiać, że kogoś bliskiego stracę
Isarin : Mhm...
Nomira : Skoro to w końcu zrozumiałeś, to idź już
Isarin : Na pewno tego chcesz ?
(Nomira przez dłuższą chwilę nie odpowiadała)
Nomira : Wiadomo coś o mojej matce ?
Isarin : Na Qurell jej nie ma...
Nomira : Rozumiem
Isarin : Ale zadałem ci pytanie
Nomira : Lepiej będzie jak już pójdziesz...
Isarin : Jak sobie życzysz...
(Nomira zamyka drzwi)
(KONIEC FRAGMENTU 187 Rozdziału)
Isarin : Dałaś mi jasno do zrozumienia, że nie chcesz ze mną rozmawiać, dlatego też idę stąd
Nomira : Zaczekaj !
Isarin : Hmm ?
Nomira : Ja...Chcę z tobą porozmawiać
Isarin : O czym ?
Nomira : Możesz mi nie wierzyć, możesz stąd nawet iść, możesz mnie nienawidzisz, ale...
Isarin : Nomira...
Nomira : Kocham cię !
Isarin : C-Co ?!
Nomira : Kocham cię, Isarin ! Jestem pewna swoich uczuć
Isarin : Mhm...
Nomira : Nie potrafię bez ciebie żyć
Isarin : Nomira... O czym ty mówisz ?!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Następny Chapter 295 - " Jesteś Dla Mnie Wszystkim "
Komentarze
Prześlij komentarz