6670 WŚ - Chapter 1627
Chapter 1627 - „Uczennica
Maviera Aksesa”
------------------------------------------
(Komnata Złotego Miecza)
Mavier
: Jak się czujesz?
(Mavier
spogląda na siedzącego na ziemi Shisurę Larudana, który z
zawiązaną chustą na oczach kumulował w sobie pokłady
galaktycznej energii.)
Shisura
: Niszcząc Segakiego Kyosuke, utraciłem oczy, najważniejszy atut
mojej mocy, więc psychicznie nie najlepiej. Moje ciało fizyczne
natomiast jak i energia magiczna w połowie wróciły do swej formy.
Mavier
: To dobrze.
Shisura
: Hmm? Gdzie „on” jest?
Mavier
: Jest szybszy niż myślałem. Kayd musiał mu dać możliwość
trenowania po przegranej ze mną.
Shisura
: Mhm!
Mavier
: Huzashi Haniro jest już na siódmym poziomie. Walczy z Inqu
Watarrą.
Shisura
: Tss! To trochę to powinno potrwać...Nawet jeśli przejdzie, trafi
na ósmy poziom komnaty. Zmierzy się z Xemenem i Hidionem, dopiero
później, jeśli mu się uda, trafi do nas.
Mavier
: Uda mu się.
Shisura
: Mówisz, jakbyś chciał, by już tu trafił.
Mavier
: Może i chcę.
Shisura
: Hmph!
(*Mavier
: To może być naprawdę interesujące. Na samą myśl o tym, że
będę mógł użyć w końcu pełną moc, rozpiera mnie energia!)
Shisura
: Zwyciężysz?
Mavier
: Nie wiem.
Shisura
: Hmm?
Mavier
: To również fascynujące. Nie wiem na ile mógł się polepszyć,
ale jestem pewien, że zrozumiał, kim jestem i jaką mocą
dysponuję.
(*Shisura
: Niepewność jego powodzenia ekscytuje go jeszcze bardziej…)
(Wnętrze
Księżyca)
(Czerwone
oczy demoniczne Lerayi błyszczały w mroku wnętrza księżyca, a
demoniczne i wężowe białe włosy falowały wraz z silnym wiatrem.)
(Ramiden
Kargell wciąż miał aktywowany swój drugi poziom mocy klanu
Kargell. Jego oczy płonęły demoniczną, czerwoną barwą, a ciało
nabrało kształtów i powiększenia jego mięśni w czarnej koszulce
bez rękawów. Wojownik wydawał się być coraz bardziej pewny
siebie w walce z młodszą liderką demonów śmierci.)
Leraya
: Jestem pełna podziwu.
Ramiden
: Hmm?
Leraya
: Prawie w ogóle nie atakujesz. Cały czas się przede mną bronisz.
Dlaczego?
(Leraya
Tengaku stała przed leżącym na ziemi Ramidenem Kargellem.
Dziewczyna trzymała swoje wężowe ostrze nad głową przeciwnika.)
Ramiden
: Uczennica Maviera Aksesa...Czwarte pokolenie przepowiedni Geryumi.
Wybranka do objęcia trzech tytułów tej gry.
Leraya
: Mając tytuł jedynie wnętrza, skazałam się na wieczny pobyt w
tym miejscu, lecz to nie odpowiedz na moje pytanie.
Ramiden
: Cóż, dostałem zakaz od Carittena, aby używać trzeciego poziomu
mocy do odpowiedniej chwili. Jestem zdziwiony, że w Waszym wymiarze
jest jeszcze tylu utalentowanych wojowników. Mój drugi poziom jest
niewystarczający, aby Cię pokonać.
Leraya
: Mhm!
Ramiden
: Wśród Demonów Śmierci pozostałaś Ty jako liderka, oraz Mavier
Akses, twój mentor.
Leraya
: Mavier z pewnością sobie poradzi z każdym z Was. Nie odda Wam
Złotego Miecza!
Ramiden
: Istotnie, Mavier Akses to potężny wojownik. Syn trzeciego
Virgona, Sordina Aksesa o największej energii i umiejętnościach w
Zenkizon. Pamiętaj jednak, że my mamy
Carittena!
Leraya
: Cóż, będziesz oglądał finał z zaświatów.
Ramiden
: Hmm?
(Leraya
wbiła swój wężowy miecz w serce przeciwnika.)
Ramiden
: Trzeci Poziom Klanu Kargell !!!
Leraya
: Co się dzieje?!
(Aura
mocy Lerayi była wsysana przez jej wężowy miecz do serca Ramidena
Kargella)
Leraya
: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!!
Ramiden
: Właśnie utraciłaś tytuł Bogini Demonów, za chwilę stracisz i
Piekieł.
Leraya
: Niech Cię szlag!
(Dziewczyna
próbowała, lecz nie mogła wyciągnąć swego miecza z ciała
wroga. Ramiden trzymał dłonią za ostrze.)
Ramiden
: Ha! Haha! Haha haha! Haha haha haha haha haha!
(*Leraya
: Moja energia!)
(Całe
wnętrze księżyca wypełnione zostało czerwoną aurą energii.
Wojownikom towarzyszyły pobliskie eksplozje gejzerów i mniejszych
wulkanów.)
Ramiden
: Mavier Akses cię nie uczył, by nie spuszczać gardy aż do samego
końca?
Leraya
: Khh!
Ramiden
: Ty mała, głupia diablico!
(Wojownik
powstaje z ziemi, tym razem to Leraya upadła bezsilnie na kolana.)
(*Leraya
: Nie trzymam już wężowego miecza, a moja energia nadal spada…!)
Ramiden
: Nie bez powodu Sarung Kyosuke odpuścił sobie walkę ze mną! Nie
masz ze mną szans!
(Wojownik
chwycił i ściskał gardło dziewczyny prawą dłonią, lewą
natomiast wyciągnął ze swojego ciała wężowe ostrze.)
Ramiden
: Przeżyjesz taki sam cios, który mi wcześniej zadałaś?
(Ramiden
obraca miecz, by wbić go w serce Lerayi Tengaku.)
Leraya
: Kha!
(Wnętrze
Księżyca całkowicie ściemniało. Ramiden poczuł jedynie na
swojej ręce kilka węży, które przemieszczały się pod jego
szyję.)
Ramiden
: Tss!
(Wojownik
pozbył się węży dzięki swej gorącej, czerwonej aurze mocy,
która spaliła wszystkie przeszkody.)
(*Ramiden
: Nie zabrałem jej jeszcze tytułu Bogini Mroku...Ukryła się.)
Ramiden
: Ta technika w obliczu mojego trzeciego poziomu nie zadziała zbyt
długo!
(*Leraya
: Muszę coś wykombinować...Wiedziałam, że jego energia jest
nienormalna, ale żeby aż tak?!)
Ramiden
: Wyjdź z ukrycia! Zakończmy to jak należy, Lerayo Tengaku!
(Tymczasem)
Caritten
: Zakończmy dziecinadę.
Tegor
: Jak sobie życzysz.
(Obydwoje
wylądowali na ziemi naprzeciw siebie.)
Tegor
: W takim razie potraktuj mnie jak przeciwnika i walcz na równi, tak
jak chciałeś.
(Tegor
obraca swoją dwumetrową kataną i chowa za swoimi plecami ostrzem
skierowanym ku górze.)
Caritten
: W rzeczy samej.
(Caritten
przykłada swoją włócznię pod klatkę piersiową. Obydwoje
spoglądają sobie w oczy a ich postawa jest dosyć luźna jak na
poważną bitwę.)
------------------------------------------
Mavier
Akses dość niecierpliwie czeka, aż Huzashi Haniro zjawi się na
dziewiątym poziomie Komnaty Złotego Miecza. Czy synowi Kayda Haniro
uda się tego dokonać?
Leraya
Tengaku, która do tej pory kontrolowała przebieg walki, stoi na
osłabionej, lecz wciąż nie straconej pozycji.
Tegor
i Caritten mają zamiar iść na całość. Który z Liderów
Szlachetnych Strażników okaże się być zwycięzcą?
Przeczytaj!
Następny
Chapter 1628 - „Zasoby Gry Szachowej”
Komentarze
Prześlij komentarz